Wydanie nr 20/01/2026 z dnia 20 stycznia 2026 roku, ISSN 2392-215X

Etat zamiast B2B? Firmy czeka podatkowy i składkowy koszmar

Etat zamiast B2B? Firmy czeka podatkowy i składkowy koszmar

Nowe przepisy mogą całkowicie zmienić sposób rozliczania współpracy między przedsiębiorcami a firmami. Jeśli inspektor Państwowej Inspekcji Pracy (PIP) uzna, że samozatrudniony faktycznie wykonuje obowiązki jak etatowy pracownik, kontrakt B2B zostanie automatycznie przekwalifikowany na umowę o pracę. Skutki finansowe mogą być dotkliwe – zarówno dla przedsiębiorców, jak i pracodawców.

Korekty w PIT, VAT i ZUS

Eksperci alarmują: decyzja PIP oznacza konieczność natychmiastowej zmiany sposobu rozliczeń. Firmy będą musiały:

  • przeliczyć faktury na wynagrodzenia,
  • zapłacić zaległe zaliczki na PIT i składki ZUS,
  • przygotować informacje PIT-11 i deklaracje PIT-4R,
  • dokonać korekt kosztów i VAT.

Jak wyjaśnia doradca podatkowy Piotr Juszczyk (inFakt), w praktyce oznacza to, że pracodawca zapłaci składki i podatki od kwoty netto z faktur, które do tej pory traktował jako koszt współpracy B2B.

Decyzja działa wstecz – nawet pięć lat

Największe obawy budzi to, że odwołanie od decyzji inspektora nie wstrzymuje jej wykonania. Jeżeli sąd potwierdzi stanowisko PIP, korekt trzeba będzie dokonać nawet do pięciu lat wstecz.

– To oznacza konieczność wyzerowania deklaracji podatkowych samozatrudnionych, wystąpienia o zwrot nadpłaconych składek i podatków, a także ponownego rozliczenia wynagrodzeń – tłumaczy Magdalena Michałowska-Otrzonsek, doradca podatkowy z Meritum.

Dodatkowe koszty dla firm

Zdaniem ekspertów, w praktyce fiskus i ZUS zyskają, a firmy będą musiały dopłacić. Przykład podany przez Juszczyka pokazuje skalę problemu: informatyk wystawiający faktury na 20 tys. zł netto miesięcznie po przekwalifikowaniu kontraktu na etat kosztowałby pracodawcę dodatkowo ponad 100 tys. zł rocznie z tytułu podatków i składek.

Co więcej, pracodawca nie będzie mógł odliczyć VAT z faktur samozatrudnionego – urząd skarbowy uzna je za tzw. puste faktury. To kolejny cios finansowy.

Biznes w szachu

Eksperci nie mają złudzeń – nowe przepisy to ogromne ryzyko dla firm współpracujących z samozatrudnionymi. Korekty podatkowe i składkowe, skomplikowane rozliczenia z pracownikami oraz ryzyko utraty prawa do odliczeń VAT mogą stać się poważnym obciążeniem finansowym.

– Jedna decyzja inspektora może uruchomić lawinę problemów księgowych i podatkowych – podkreśla Michałowska-Otrzonsek.

📌 Źródło: Rzeczpospolita, 11 września 2025 r.