Wydanie nr 20/01/2026 z dnia 20 stycznia 2026 roku, ISSN 2392-215X
Prezydent Karol Nawrocki odbył swoją pierwszą wizytę zagraniczną w nowej roli. Centralnym punktem podróży było spotkanie w Białym Domu z Donaldem Trumpem. Rozmowy przebiegały w przyjaznej atmosferze – co nie dziwi, biorąc pod uwagę wcześniejsze poparcie, jakiego amerykański przywódca udzielił Nawrockiemu jeszcze w czasie kampanii wyborczej.
Podczas wspólnej konferencji Trump kilkukrotnie podkreślał, że Stany Zjednoczone pozostają lojalnym sojusznikiem Polski. Zapewnił, że amerykańscy żołnierze stacjonujący w naszym kraju nie zostaną wycofani, a nawet mogą zostać rozmieszczeni w większej liczbie – jeśli Polska wyrazi taką wolę. Według współpracowników Nawrockiego już wkrótce rozpoczną się rozmowy na temat ewentualnego zwiększenia obecności wojsk USA.
Z ramienia amerykańskiego rządu negocjacje ma prowadzić sekretarz obrony Pete Hegseth, a ze strony polskiej – szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Sławomir Cenckiewicz. To jednak budzi pewne wątpliwości, ponieważ decyzje dotyczące wojska tradycyjnie leżą w kompetencjach rządu, a nie Kancelarii Prezydenta.
Kluczowe decyzje dotyczące liczebności amerykańskich wojsk w Europie mają znaleźć się w przygotowywanym przez Pentagon dokumencie Global Force Posture. To on, a nie tylko rozmowy bilateralne, przesądzi o przyszłej skali zaangażowania USA w Polsce i na wschodniej flance NATO.
Deklaracje Trumpa są odbierane jako pozytywny sygnał i wzmocnienie relacji sojuszniczych. Jednak rzeczywisty kształt obecności wojskowej USA w Polsce zależeć będzie od szerszego kontekstu geopolitycznego – w tym stosunków z Rosją i przyszłości wojny w Ukrainie.
Źródło: Gazeta Wyborcza (artykuł przeredagowany)