• Wydanie nr 24/02/2024 z dnia 24 lutego 2024 roku, ISSN 2392-215X

Ruch w nieruchomościach. Głównie dzięki niskim stopom procentowych

Wbrew obawom wzrost wymaganego wkładu własnego nie przyniósł znaczącego spowolnienia sprzedaży mieszkań. Kupujących zachęcają przede wszystkim rekordowo niskie stopy procentowe. Pomagają również wyższe limity w programie MdM. Na niektórych rynkach to główny impuls do wzrostu sprzedaży.

Rynek jest bardzo silny. Widzimy ogromną korelację między kondycją rynku i popytem na rynku mieszkaniowym a wysokością stóp procentowych. W Polsce mamy rekordowo niskie stopy procentowe i wszystko wskazuje na to, że one jeszcze przez pewien czas się utrzymają, być może nawet spadną, jak przewidujemy. To powinno utrzymać silny popyt na rynku mieszkaniowym. Słyszy się jednak o wprowadzeniu bardzo dużej oferty deweloperów i rzeczywiście tak jest. Obecnie obserwujemy stabilizację na rynku – mówi agencji informacyjnej Newseria Biznes Tomasz Sznajder, wiceprezes zarządu spółki deweloperskiej Polnord.

Stabilizację pokazują wyniki sprzedażowe deweloperów po pierwszym kwartale. Część z nich odnotowała delikatne spadki, ale może być to efektem wysokiej sprzedaży w pierwszym kwartale ubiegłego roku. Polnord od stycznia do marca br. sprzedał 344 mieszkania. Przed rokiem liczba ta wyniosła 309.

– To nastraja nas optymistycznie na cały rok i jest to dobry prognostyk dla naszych perspektyw zakupowych. Jesteśmy zadowoleni z tego wyniku, bo wielu obserwatorów i ekspertów uważało, że ten kwartał na rynku będzie słabszy. W ramach Rekomendacji S wzrosły wymogi wkładu minimalnego dotyczące kredytów hipotecznych, więc prognozowano lekkie przyhamowanie w pierwszym kwartale –  zaznacza Sznajder.

Sprzedaż mieszkań stymuluje również program Mieszkanie dla Młodych – przynajmniej w niektórych lokalizacjach. Jak wynika z danych BGK, po pierwszym kwartale wysokość zgłoszonego zapotrzebowania na dofinansowanie wkładu własnego przekroczyła 220 mln zł (z tegorocznego budżetu wynoszącego 715 mln zł).

Liczba wniosków złożonych do BGK jest prawie trzy razy większa niż przed rokiem. Od początku kwietnia obowiązują nowe limity cenowe – w większości miast wskaźnik wzrósł, chociaż symbolicznie.

– Sprzedaż mieszkań w ramach oferty Mieszkanie dla Młodych wygląda różnie w zależności od poszczególnych lokalizacji. Per saldo około 30 proc. oferty Polnordu może być objęte programem MdM – mówi Tomasz Sznajder.

W inwestycjach prowadzonych w Trójmieście do programu kwalifikują się wszystkie mieszkania, z kolei na warszawskiej Woli w ofercie nie ma żadnego.

Ze względu na prestiżowość tej lokalizacji i wynikające z tego wyższe ceny w zasadzie żadne mieszkania nie mieszczą się w ofercie MdM. W mniejszych ośrodkach, np. Szczecin czy Olsztyn, jest ich mniej więcej połowa – wyjaśnia prezes Polnordu.

W 2014 roku z puli 600 mln zł wykorzystano zaledwie nieco ponad 366 mln zł (złożono blisko 16 tys. wniosków).

Prezes Polnordu spodziewa się, że – oprócz stabilnego rynku – na dobre wyniki spółki wpłyną również m.in. zmiany w przepisach.  

Spodziewamy się docelowo, że zmiany w ustawie deweloperskiej zaostrzające rygory względem firm deweloperskich oraz obserwowane przez nas bardziej restrykcyjne podejście banków do udzielania otwartych rachunków powierniczych będą prowadziły do konsolidacji rynku i faworyzowania bardziej renomowanych i bardziej profesjonalnych podmiotów. Te wszystkie czynniki powinny sprzyjać w długiej perspektywie Polnordowi – mówi Tomasz Sznajder.

Źródło: newseria.pl