Wydanie nr 14/01/2026 z dnia 14 stycznia 2026 roku, ISSN 2392-215X

Rząd rozważa ograniczenie części pożyczkowej KPO

Rząd rozważa ograniczenie części pożyczkowej KPO

Krajowy Plan Odbudowy, który miał wesprzeć polską gospodarkę po pandemii, może zostać zmniejszony. Rząd rozważa rezygnację z pożyczek o wartości 5,1 mld euro. Zdaniem ekspertów, taki krok może być niekorzystny.

Decyzja w tej sprawie może zapaść już w najbliższych dniach podczas posiedzenia Rady Ministrów. Zwolennicy cięć wskazują przede wszystkim na krótki czas pozostały do wykorzystania środków (termin upływa w sierpniu 2026 r.) oraz na rosnącą presję na finanse publiczne.

Rosnący dług i ratingi

Według prognoz Ministerstwa Finansów, do końca 2026 r. zadłużenie Polski może osiągnąć poziom 66,8 proc. PKB. Bez uwzględniania środków z KPO byłoby to ok. 63,7 proc. PKB, czyli nawet o 100–120 mld zł mniej. Właśnie ten szybki wzrost długu był jednym z powodów, dla których agencje ratingowe Fitch i Moody’s zmieniły ostatnio perspektywę oceny wiarygodności kredytowej Polski. Ostrzegają one, że dalszy brak działań konsolidacyjnych może skutkować obniżką ratingu.

– Pożyczki w ramach KPO to de facto dodatkowe zadłużenie wobec Unii Europejskiej, choć na korzystnych warunkach – wskazuje Mariusz Zielonka, główny ekonomista Konfederacji Lewiatan.

Całkowita wartość polskiego planu odbudowy to 59,8 mld euro, z czego 25,27 mld euro stanowią bezzwrotne dotacje, a 34,54 mld euro – niskooprocentowane pożyczki. Problemem jest jednak fakt, że przez długie blokady wypłat Polska musi sięgać po środki w krótkim czasie i w dużych transzach.

Argumenty krytyków

Nie wszyscy eksperci zgadzają się z tezą, że środki z KPO są obciążeniem dla budżetu. – Kluczowe jest to, ile dzięki nim zyska gospodarka i jak przełoży się to na wzrost dochodów podatkowych i składkowych – podkreśla Kamil Sobolewski, główny ekonomista Pracodawców RP.

Do końca września projekt budżetu trafi do Sejmu. Sprawa KPO może stać się jednym z tematów debaty parlamentarnej, choć wicepremier Krzysztof Gawkowski nie przewiduje politycznego sporu. – Rząd skupia się na tym, by pieniądze z Unii zostały jak najlepiej i jak najszybciej wydane, bo wcześniejsze opóźnienia trzeba teraz nadrabiać – zaznacza.

Źródło: „Rzeczpospolita”, artykuł Anny Cieślak-Wróblewskiej pt. „Rząd myśli o cięciu KPO”